wtorek, 7 maja 2013

Małe smutki




I zostałam na miesiąc sama. Piotrek dziś poleciał do Libii. Odwiozłam go do Warszawy na samolot i wróciłam do domku. I sama nie wiem co mam ze sobą zrobić. Pusty dom nie jest niestety ciekawy. Położyć spać się nie mogę teraz ponieważ wstanę w nocy i tyle będzie z mojego snu. Jest mi trochę smutno, ale chyba powoli się już do tego przyzwyczajam. W końcu to już 5 lat ciągłych delegacji.


Ale nie bedę się żalić bo to nie ma najmniejszego sensu. Znalazłam sobie zajęcie na kilka dni, później moja mamuśka mnie odwiedzi, następnie może ja zawitam do Gliwic choć na kilka dni. Nie jest źle. 


Jutro lub może nawet wieczorem dziś pojawi się notka o rzeczach zdenkowanych w miesiącu kwietniu. Postanowiłam również  w tym miesiącu ograniczyć się z zakupami kosmetyków. Tylko rzeczy najpotrzebniejsze. Zabieram się również za szafę i moje ciuchy. Wiele ciuchów pójdzie sobie, powoli szafa mi się nie domyka a i tak nie mam co na siebie włożyć. Tak to jest. Mam w mojej szafie rzeczy, których ani razu nie ubrałam i sama nie wiem nawet po co je kupiłam. Trzeba się za to wziąć zwłaszcza teraz gdy mi nikt nie będzie stękał nad uchem, że robię bałagan :)

A jak Wam mija deszczowy dzionek?





9 komentarzy:

  1. Masz miesiąc wolego od prania brudnych skarpetek a Ty narzekasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małż sam pierze swoje skarpetki :)

      Usuń
  2. Bardzo współczuję takiej długiej rozłąki :/ Mam nadzieję,że ten czas zleci Ci szybko!

    OdpowiedzUsuń
  3. przywiezie Ci orientalne kosmetyki, ciesz się:)
    p.s. mój tata był w Afganistanie- wiem co znaczy tęsknić i ...nie mieć zasięgu

    OdpowiedzUsuń
  4. KOchana miesiąc to nie 3 ;) Przynajmniej będziesz miała więcej czasu na bloga i dla nas ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Głowa do góry, czas szybko leci. My z Tymkiem też Jarka nie zobaczymy przez jakiś czas =(
    Buźka i trzymaj się =*

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie zgadzam sie z Kapryskiem ... blog się nie zakurzy Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet nie zauważysz jak ci ten miesiąc przeleci. Moja szafa też wymagałaby przeglądu, ale jakoś nie mam serca się za to zabrać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.