Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Glazel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Glazel. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 listopada 2013

Queen fire






Czasem dobrze zrobić porządek w zdjęciach. Dziś podczas takich porządków zauważyłam zdjęcia niepublikowanego jeszcze tutaj makijażu. Wtedy coś miałam fazę na czerwień, z zwłaszcza czerwień w pigmencie z Kobo nr 403 True Red. Przedstawiam Wam zatem makijaż z czerwienią krok po kroku. 


1. Na twarz nakładamy cienką warstwę podkładu. Na powiekę nakładamy bazę pod cienie.


2.  Od wewnętrznego kącika do mniej więcej 3/4 powieki nakładamy słoneczny cień.


3.  Na resztę powieki ruchomej, wyjeżdżając lekko poza obrys, nakładamy cień w kolorze intensywnej czerwieni.


4.  Za pomocą złotego cienia blendujemy kolory ze sobą


5.  Granice czerwonego cienia rozcieramy białym matowym cieniem.


6.  Rzęsy tuszujemy. Aby spojrzeniu dodać głębi, a jednocześnie dopełnić całość, doklejamy sztuczne rzęsy. Twarz konturujemy bronzerem, a usta malujemy pomarańczowo - czerwoną pomadką.



A tak prezentuje się makijaż w całości :)




Do makijażu wykorzystałam następujące kosmetyki:
Podkład Revlon Colorstay nr 150 Buff Chamois
Puder fiksujący Glazel
Baza brązująca Chanel
Estee Lauder baza pod cienie do powiek
My Secret biały cień nr 501 mat
Kobo nr 403 True Red
złoty cień Kobo 130 Gold
Flormar cień złoty z poczwórnej paletki Pretty
Golden Rose Cat Walk Mascara
Madame L'Ambre Pomadka nr 18
 Rzęsy Ingot

Makijaż robiony za czasów długich włosów jeszcze. 

I co sądzicie? 










wtorek, 3 września 2013

Odrobina matu - recenzja cieni matowych Glazel




Mój dysk zewnętrzny postanowił, że się zepsuje. Większość zdjęć jak na razie nie do odzyskania. Może coś jeszcze znajomy poradzi, choć kiepsko to widzę. 

Chciałam Wam pokazać jaki makijaż dziś zdobi moje oczy. 


 

Są to 3 cienie Glazel, które dostałam w ramach współpracy z właśnie tą firmą. Kreska jest robiona eyelinerem Glazel. Gdzieś mi się zapodział, dlatego nie mam go na zdjęciu. 



Cienie są konsystencji kredowej, bardzo mocno napigmentowane. Mimo, iż są suche nie zauważyłam aby się osypywały. Wydajność jest porażająca. Mimo, iż bardzo często korzystam np. z białego ubytku praktycznie nie widać. Cienie będą mi towarzyszyć jeszcze przez bardzo długi czas. Cień czerwony i brązowy posiadają w sobie jeszcze delikatne drobinki, które lekko się mienią. Wcześniej tego nie zauważyłam, dopiero przeglądając zdjęcia, rzuciło mi się to w oczy. Zaczęłam przyglądać się cieniom i rzeczywiście są malutkie drobinki. Także do całkiem matowych zaliczyć ich nie mogę. 

Cienie są bardzo trwałe. Na bazie wytrzymują na mojej tłustej powiece do nawet 12 godzin. Dzis ten makijaż robiłam na chwilę przed wyjściem z domu. W tej chwili jeszcze cienie są dośc widoczne, mimo upływu aż 15 godzin. Aktualnie cienie wyglądają tak



Odrobinę zbladły, ale trzymają się nadal.

Zachęcam wszystkich do wypróbowania cieni Glazel. Dla mnie są nie do zastąpienia. Nigdy nie sądziłam, że jakieś cienie, aż tak mnie pozytywnie zaskoczą. 

Cena jednego cienia to 23 zł. Można je zakupić na stronie Glazel








piątek, 19 kwietnia 2013

Współpraca z Glazel




Dzis dotarła w moje łapki paczka od Glazel. Powiem szczerze, że nie spodziewałam się, że znajdę w paczce tyle super kosmetyków. Niebawem biorę się za testy, a na razie zostawiam Was ze zdjęciami paczkowych dobroci :)

Cienie matowe

Cienie Terrakotta

Cienie sypkie

Puder fiksujący

Perełki rozświetlające i baza pod makijaż

Błyszczyk, kredka czarna i eyeliner

Róż i puder mineralny

Bronzer



A Wy macie / używacie produktów Glazel?