Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 czerwca 2012

DENKOwce czerwca + paczka z dogo

Jako, że dziś skończyłam żel pod prysznic postanowiłam Wam przedstawić denkowce czerwca. Niektóre produkty kupię ponownie, niektóre nie. A oto denkowce:


Kuracja parafinowa Maska na noc Bielenda
Regenerująca emulsja do ciała Neutrogena
Satynowy Jaśminowy żel pod prysznic THERME
Colgate Sensitive Pro-Relief
Tusz do rzęs Vollare
Lekki podkład "Idealny kolor" Avon
Pomadka Rimmel
Przeciwzmarszczkowy krem rewitalizujący na noc Avon
Transparentny puder matujący Inglot
Kredka do oczu Saturn Grey Avon

Dziś również odebrałam paczkę z Dogomanii z wylicytowanymi rzeczami. Miałam radochę jak dziecko z prezentem urodzinowym przy otwieraniu. 


Żel do kąpieli i pod prysznic na bazie wyciągu z owsa RHEALBA - A-DERMA
EXOMEGA Mleczko na bazie wyciągu z młodych pędów owsa Rhealba - A-DERMA
My Beauty Kit NUXE- Płyn micelarny + olejek + maseczka
Wygładzający eliksir przywracający blask CALENIC
Krem SPF 50+ AVENE

Są to oczywiście próbki, ale bedę mogła przetestować, aby później  ewentualnie zdecydować się na zakup pełnowartościowych produktów. Najbardziej jestem zadowolona z NUXE. Olejek ma cudowny zapach. Na 100% kupię go w wersji pełnowartościowej. 

I to wszystko. Jak Wam się podoba? 






sobota, 5 maja 2012

Moje lakiery + nowy nabytek

Moja kolekcja lakierów do paznokci nie jest duża. Ostatnimi czasy małe zakupy lakierowe stały się najlepszą metodą na małe i większe  smutki. Moja kolekcja liczy 10 lakierów. Różne firmy, ale jestem zadowolona.



1. Inglot nr 152. Kolor trudno mi określić. Taki metaliczny pastelowy fiolecik. Przynajmniej dwie warstwy powinno się nałożyć, aby kolorek był widoczny. Konsystencja lekko lejąca, wodna. Osoby które dopiero zaczynają z lakierami mogą mieć problem z nałożeniem. Ale nie jest to regułą. Ogólnie kolor podoba mi się, ale stoi w szafce. jakoś nie mam weny aby go używać. Raz go użyłam na jednego paznokcia. Powiem szczerze, że ten lakier szuka nowego właściciela. Chętnie go wymienię. Zapraszam wszystkich chętnych tutaj 

2. Golden Rose lakier z odżywką i utwardzaczem nr 195. Piękny fiolecik z lekko mieniącymi się srebrnymi drobinkami, konsystencja super. Nie jest lejący, ani nie sa to kluchy. Standardowo, aby idealnie pokryło nasza płytkę paznokcia należy nałożyć dwie warstwy. Dosyć szybko schnie, utrzymuje się na moich paznokciach 3 dni bez żadnych ograniczeń typu mycie naczyń. Ja polecam. Cena około 5 zł

3. Avon kolorek Sequined turquoise. Niebiesko zielony z drobinkami. Nie jest to lakier jedynie drobinkowy. Ma on swój kolor, pięknie pokrywa płytkę paznokcia. Jedna warstwa w zupełności wystarcza. Bardzo wydajny, bardzo duża pojemność. Na moich paznokciach utrzymuje sie 2 dni. Cena coś około 12 zł.

4. Eveline nr 704. Lakier który pachnie po wyschnięciu. Zapach bardzo przyjemny, pomarańczowy. Standardowo dwie warstwy potrzebne do pokrycia płytki paznokcia bez prześwitów.  Pojemność 10 ml. Z tej serii jest chyba 5 lub 6 kolorów. Na moich paznokciach trzyma się do 3 dni (poniewaz szybko kolor mi się nudzi) Cena około 5 zł.

5. Joko nr J149 Sesame. Typowy nudziaczek z perłą. Szeroki pędzelek idealnie dopasowuje się do płytki paznokcia. Do idealnego pokrycia potrzebne dwie warstwy. Pojemność 10 ml. Dość trwały, nie mam do niego zastrzeżeń. Kosztuje około 12 zł. Na wymianę. Zapraszam wszystkich chętnych tutaj



Lakiery holograficzne Eveline.

1. Jasny brąz, cappuccino nr 401.
2. Malinowy nr 412
3. Ciemne winogrono nr 413
4. Ciemny fiolet nr 414
5. Brąz nr 420

Wszystkie lakiery mają pojemność 4,5 ml. Pięknie się mienia na paznokciach. Aby pokryć płytkę trzeba nałożyć dwie warstwy. Trwałość do 3 dni bez utwardzacza. Kosztują około 3,5 zł za sztukę. Dla mnie kolory jak i jakość bardzo dobra. Jestem w nich zakochana do szaleństwa.



I na koniec zostawiłam sobie mój nowy nabytek


Miss sporty nr 14. Piękny pastelowy błękit miętowy. Pojemność 8 ml. Podobno trwałość do 7 dni. Przekonamy się. Nie mogłam się oprzeć i pomalowałam jednego pazurka. Na moim paznokciu trzy warstwy. Jedna warstwa słabo kryje i dlatego też tyle warstw.



Przepraszam za niedoróbki. Na pozostałych paznokciach mieszanka. Na spód Eveline nr 412,druga warstwa Eveline nr 413.


Pozdrawiam





niedziela, 29 kwietnia 2012

Kosmetyki - cd części II i reszta

Ostatnio byłam troszkę zamulona i zapomniałam całkowicie dokończyć temat. Ale już sie poprawiam.

Cd części II - oczy


1. Zestaw Do Brwi Essence. W opakowaniu znajdziemy dwa odcienie brązu. pędzelek (aplikator), oraz 3 szt wzorników do brwi. Ja głównie używam tego ciemnego brązu. Za małą cenę i super sie sprawdza. 


2. Tusz do rzęs Vollare. Kupiony bodajże za 5 zł. Ale jak na te cenę sprawdza się fajnie. 
Po lewej bez tuszu, po prawej z  tuszem Vollare.


3. Tusz Astor używam od czasu do czasu. Lubię go, choć moim ulubieńcem nie jest. 
Po lewej z tuszem Astor, po prawej bez tuszu.


4. Tusz SuperShock Avon. Mój ulubieniec. Aktualnie mam w kolorze  brązowym. Ma fajną silikonową szczoteczkę. Rozczesuje rzęsy, nie skleja ich (no może troszeczkę). Ja się z tym tuszem nie rozstaje.
Po lewej bez tuszu, po prawej tusz SuperShock. 


Podkłady


L'OREAL True Match. Ja mam w kolorze N2 Vanilla. Podkład dość ciekawy, łatwo sę nakłada, maskuje lekkie niedoskonałości. Nie podoba mi się jednak, że z mojej twarzy dość szybko się ściera. Obojętnie czy przytulę się do Połówka, czy przyłożę do twarzy chusteczkę zostawia ślady. Jak na cenę ponad 40 zł (chyba 47 zł) to dla jakość średnia. Ale taki najgorszy znowu nie jest. Jeżeli użyjesz fixera, to spisuje się nieźle.


Estee Lauder Double Wear Light. Mój faworyt. Zakupiony w Douglasie w promocji za 39 zł. Pisałam  nim tutaj


Jedwabisty, mineralny podkład w kompakcie Sephora. Posiada dwustronną gąbeczkę. Można nakładać na dwa sposoby:  puszysta biała strona daje lekkie krycie, czarna strona daje pełne, mocniejsze krycie.Ja jednak nakładam pędzlem do pudru i  ten sposób spisuje się superowo. Uwielbiam go przede wszystkim za to, że nie zapycha i nie podkreśla suchych skórek. Czasem używam go jako puder wykańczający i też świetnie sie spisuje.

Pudry


Inglot Transparentny Puder Matujący nr 211. Ceny nie pamiętam już niestety.  Jest bardzo delikatny. Świetnie matuje, nie uczula, ani nie zapycha. U mnie spisuje się wspaniale.

Róże i bronzery

Ja mam  na chwilę obecną dwa róże, oba z Inglota. 

 
Po lewej Ultradelikatny  Róż do policzków nr 73, po prawej Ultradelikatny Róż do policzków, oczu i ciała nr 94. Tego drugiego używam częściej ze względu na to, że dodatkowo rozświetla cerę. Ceny niestety nie pamiętam. 


Bronzer Rimmel. Ja mam w odcieniu 022 Sun Bronze. Świetny na ciepłą wiosnę, początek lata. Na twarzy tworzy efekt skóry muśniętej słońcem. U mnie się sprawdza. Dość długo się utrzymuje, jest tani i bardzo wydajny. Cena około 25 zł.


Korektory 

  
Magiczny zestaw korektorów Kobo. Konsystencja dość tępa, także na początku radzę uzbroić się w cierpliwość. Ja nakładam go palcem i ten sposób według mnie najlepszy. Zapach przyjemny, dość dobrze  radzi sobie z przebarwieniami, cieniami pod oczami. 

Zielony - na naczynka, zaczerwienienia
Różowy - cudownie rozświetla pod łukiem brwiowym i usuwa oznaki zmęczenia
Fioletowy - dobrze maskuje żółte przebarwienia
Biały - służy do pokrycia niewielkich niedoskonałości cery, korekty rysów twarzy 

 Można mieszać lub stosować pojedynczo. Bardzo wydajny. Cena około 20 zł. 

I to by było na tyle.

Pozdrawiam 

piątek, 27 kwietnia 2012

Kosmetyki część II - Oczy

Tak jak obiecałam dziś post z moimi mazidłami. Cienie, kredki i linerki. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. Będzie dużo zdjęć. Niestety swatch'y brak ze względu na brak fotografa.

Palety


Inglot


 Inglot


1. Nr 352 Mat
2. Nr 371 mat
3. Nr 58 AMC
4. Nr 393 Perła
5. Nr 54 AMC
6. Nr 66 AMC
7. Nr 120 AMC Shine
8. Nr 489 Double SPARKLE
9. Nr 65 AMC

Paleta Sleek Sunset


 Paleta No Name


Od lewej 3 rzędy błyszczących, 3 rzędy matowych, 8 róży, chociaż jak używam najjaśniejszego jako rozświetlacza i na dole najjaśniejszy srebro, następne dwa niestety nie przeżyły, ostatni rdzawy. Cienie bardzo dobrze na pigmentowane. Może kiedyś zrobię osobny post właśnie z tą paletką i umieszczę swatch'y.


Cienie w kremie 


1. Essence 06 ROCK CHIC
2. Essence 02 GLAMMY GOES TO...
3. Essence 04 STARS & STORIES
4. Essence 03 STEEL THE SHOW
5. Essence żelowy liner 03 BERLIN ROCKS
6. Essence żelowy liner 04 I LOVE NYC
Mam jeszcze cień Essence 01 COPPY RIGHT ale zapomniałam cyknąć fotki. Sorki. Uwielbiam te linery. Są świetne. Kolorki cudne. Bardzo trwałe.  Co do cieni, to dość długo wytrzymują na powiece jednak trzeba umieć je nakładać. Jeśli za dużo się nałoży powstaje nieestetyczna skorupa.

Cienie


1. Essence żelowy liner 01 MIDNIGHT IN PARIS
2. Manhattan nr 117 PLUM
3. Kobo nr 208 BRONZE
4. Kobo nr 207 GOLD
5. Kobo nr 102 ALMOND
6. Inglot nr 72 AMC
Moi ulubieńcy to nr 1 i 6.  Liner tak jak dwa na wcześniejszym zdjęciu bardzo trwały. Łatwo się nakłada. Piękny głęboki kolor. Co do cieni to super pigmentacja. Te z Kobo mają świetną konsystencję. Na powiece nabierają jeszcze większej głębi. Tak jakby były mokre. Bardzo trwałe. Nr 5 jest matowy. Miękki, choć lekko sie osypuje. Ale wystarczy umiejętnie nakładać i jest super. 


1. Inglot Nr 479 DOUBLE SPARKLE
2. Inglot Nr 353 MATTE
3. LaFemme niestety potargał mi się nr
4. Inglot Nr 496 DOUBLE SPARKLE
5. Inglot nr 29 Integra
6. Inglot Sprint nr 87
7. Inglot VERTIGO nr 09

Mój ulubieniec to bezspornie nr 3. Piękny liliowy kolor. Lekko iskrzący. Po prostu cudo. 


1. Eveline nr 135
2. Eveline nr 134
3. Eveline nr 158
4. Eveline nr 137
5. INGRID DUO nr 19
6. Pierre Rene  (pistacja) nr brak
7. Magic Visage PAWIE OKO nr 14
8. INGRID DUO nr 11
9. Smoky eyes nr 200
10. Essence nr 01 chill out
11. Essence nr 43 mystic lemon holographic
12. Butterfly nr 9 Marica
13. Sensique Diamond Shine nr 140

Moi ulubieńcy to 10, 11 i 13. Nr 10 jest piękny jako rozświetlacz, nr 11 żółty mieniący na róż z pomarańczem. Delikatny. Trwałość średnia, chyba, że użyje się bazy. Wtedy super. 
Nr 13 piękny głęboki grafit. Wykończenie jakby mokre. Tzn wizualnie. Trwały.

Cienie sypkie


1. Carlo jakiś nr 1
2. Carlo jakiś nr 9
3. Carlo jakiś nr 10
4. Avon Golden vision
5. Inglot nr 70
6. Inglot nr 45
7. Gosh Rose Gold

Moi ulubieńcy to oczywiście oba Ingloty. Nr 70 piękna nasycona butelkowa zieleń, nr 45 limonkowy na powiece iskrzy lekko, pod światło widać piękny jasny zieleń. Trwałe z bazą. 

MAC


1. MAC HEPCAT
2. MAC NEVAL BLUE
3. MAC JUXT
4. MAC KITSCHMAS

Świetne kolory. Super wydajne i trwałe. 

Cienie w kredce


1. Oriflame City Lights
2. kredka z Avon. Nie pamiętam nazwy. Ale to ta wielofunkcyjna tzn na oczy i policzki. 
3. Ruby Rose nr 7 Pale Violet
4. Ruby Rose nr 30 Spun Gold

Rimmel


Testery 7 ml. Chłodzące.  Nr 001Srebrno śnieżny, 007 natural z lekkim błyskiem różu, 006 
różowy. 

Kredki


1. Miss Sporty 010 Black Raven
2. Astor Black Mania
3. Astor 01 Zen White
4. Constance Carroll nr 19 Espresso
5. Avon Smokey diamond
6. Essence nr 19 All I Want
7. Pierre Rene nr 7 

Najczęściej używam nr 1 i 6. Kolorki nasycone. Nr 7 wodoodporny. Cudowne są, miękkie. 

EyeLinery


1. Inglot nr 22
2. Inglot nr 25
3. H&M GLITTER EYELINER
4. Primark Tequila Sunrise

O nich zrobię jeszcze osobny post. Nr 1 użyłam w dniu ślubu. Wytrzymał całonocną imprezę. Nr 2 również trwały. Nr 3 rzadko używany, nr 4  trwały. Nawet do 6 godzin.  

I to by było na tyle. Głowa mi pęka. Wiem, że jest tego strasznie dużo, ale mam nadzieję, że ogarniecie. 

Pozdrawiam

czwartek, 26 kwietnia 2012

Kosmetyki część I - Usta

Zaczynam pewną serię na moim blogu. Dziś część I - Usta. Muszę podzielić na kilka części ze względu na zatrważającą ilość kosmetyków w moim kuferku. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.

Pomadki pielęgnacyjne


Moim ulubieńcem jest Glossy Top Coat - Clear firmy Gosh. Można jej użyć jako utrwalacz koloru jako warstwę wykańczającą nałożoną na pomadkę kolorową. Można też używać samotnie jako pomadkę ochronno-nawilżającą na spierzchnięte usta (np zimą). 

Błyszczyki


Mam ich niewiele, bo nie lubię błyszczyków. FM użyłam tylko do zrobienia swatch'a. Golden Rose używam od czasu do czasu. Podobają mi się w nim wielokolorowe drobinki.


Pomadki ulubione


Moimi ulubieńcami w tej grupie są Inglot nr 55 i Essence  nr 02. Rimmel Liquorice Love jak widzicie dotknął już maxymalnie dna. Z tego co wiem to już nie do dostania. Trzymam go z sentymentu. Zabrakło tutaj lakieru do ust z YSL. Możecie go obejrzeć tutaj.

Reszta moich pomadek



1. IsaDora Perfect Moisture Lipstick nr 88 Rouge a Levres
2. Avon  Fushia Fun
3. Avon Charged Cherry
4. Avon Metallic Blush
5. Avon Gold
6. Inglot nr 849
7. Oriflame Golden Red
8. Kobo nr 102 Toffee
9. Avon Perfect Pink


10. Oriflame Nude Pink
11. Astor nr 230
12. Inglot nr 825
13. L'oreal nr 123 Chocolate
14. Avon Chocolate Gold
15. Lancome Camisole Shimmer
16. Avon Vino Royale

Niektóre z nic wcale nie były używane. Taka mała kolekcja. Niestety nie mam jak zrobić swatch'y. Tzn nie ma mi kto cyknąć fotki. Ale mam nadzieję, że sie nie pogniewacie. Może ktoś z Was tez pokaże swoją kolekcję.

Zapraszam Was jutro, tzn. dziś na II część - cienie do powiek.

Pozdrawiam

środa, 25 kwietnia 2012

Moje ukochane perfumy

Jak Wam mija dzionek. Mnie leniwie. Napaliłam się na kolejne buty, chociaż sama uważam, że to już przesada. Muszę się ograniczyć, ale cóż zrobić, gdy się jest butomaniakiem :)Zobaczyłam je już jakiś czas temu, ale starałam sie zepchnąć to w głąb moich myśli. I udawało się do wczoraj. Pewnie zapytacie dlaczego do wczoraj. Już wyjaśniam. Otóż weszłam wczoraj na bloga Miss Dior Cherie ( klik ) i ponownie wróciły myśli. Tym razem nie do opanowania. Ale nie o tym chciałam dziś pisać.

 Chciałabym Wam pokazać część z mojej kolekcji perfum. A mam ich naprawdę wiele. Postanowiłam się ograniczyć do 3 ulubionych. Na pierwszym miejscu stawiam 


Kenzo Flower



Zapach jest moim ulubionym od kilku już lat. Te perfumy można albo kochać albo nienawidzić.Nie ma nic pośrodku. Ja kwalifikuję się do zdecydowanie pierwszej grupy. Uwielbiam ten zapach. Dodam, że jest bardzo trwały ( na ubraniach czuć go nawet 3 dni, nim wylądują w praniu). Idealny na dzień, jak i na wieczór. Ja określam go jako zapach uniwersalny. Mnie uzależnił na maxa. Może właśnie dlatego na opakowaniu widnieje mak :). Bardzo podoba mi się flakon, taki minimalistyczny, skrywający w swym wnętrzu coś magicznego. Każdemu kto jeszcze nie zna tych perfum polecam wybranie się do perfumerii i wypróbowanie, bo tak jak wspomniałam wcześniej, ten zapach albo się kocha, albo nienawidzi.

Na drugim miejscu znalazł się

Aromadisiac



Propozycja typowo na wieczór. Zapach dosyć ciężki, korzenny. Ale ja go bardzo lubię. Trudno uchwycić go w słowa. Jak na Avon, to bardzo trwały zapach. Na każdej skórze zapach rozwija się inaczej. Ja go pokochałam od pierwszego powąchania. I stoi w szafeczce teraz i grzecznie czeka na swoją kolej. Jeżeli ktoś lubi ciężkie korzenne zapachy to polecam chociaż wypróbować. Tak jak z poprzednikiem, można go lubić, bądź nienawidzić. Ale nie przekonasz się dopóki nie spróbujesz. 

I ostatni już perfum to propozycja raczej na dzień,chociaż na wieczór tez się może sprawdzić. O czym mowa?

Reveal by Halle Berry



Ja mam tylko wodę perfumowaną w swojej kolekcji. Ten zapach ma w sobie coś. Jest taki ciepły, słoneczny, kojarzący mi się z latem. Ja go tak odczuwam. Jedynym minusem tego produktu jest jego trwałość.  Zapach na początku piękny, delikatny  po około 30 minutach znika niezauważony. Używam go od czasu do czasu na dzień. Czasami potrzebuje czegoś lekkiego, gdy znudzi mi się Kenzo. Ten zapach się sprawdza. Szkoda tylko,że z trwałością tak marnie.


Pozdrawiam