Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tusz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tusz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 września 2012

Małe zakupy

Chodząc dziś po galerii wstąpiłam również do Douglasa. Jak zwykle nie mogłam wyjść z pustymi rękami. Jako, że skończył mi sie tusz do rzęs, nowy znalazł się w moim koszyku. I trafiło na Clinique tusz maksymalnie podkręcający, wydłużający i pogrubiający rzęsy.


Bardzo spodobała mi się szczoteczka.

 
Dobrałam jeszcze do niego delikatny krem złuszczający do twarzy. Miałam kiedyś próbkę tego cuda i bardzo mi ona przypasowała. 


Dodatkowo kupiłam jeszcze sobie dwie maseczki do twarzy.


I jak Wam się podobają moje zakupy?

Buziaczki



czwartek, 3 maja 2012

Papużkowy makijaż

Zapraszam Was do obejrzenia krok po kroku makijażu papużkowego. Tak go nazwałam, mój połówek nazywa go nierozłączkowy. Skleroza nie boli, więc zapomniałam zrobic jeszcze pomiędzy kilka zdjęć. Ale mam nadzieję, że sie połapiecie. Zapraszam

 Bez makijażu



Na twarz nakładamy podkład, oprószamy sypkim pudrem. Następnie zaznaczamy brwi. Na oczy nakładamy białą kredkę, lekko rozcieramy. Zastąpi nam to bazę. W wewnętrznym kąciku oka zaznaczamy zółtym cieniem.



Następnie dokładamy zieleń i w zewnętrznym kąciku oka niebieski. Cieniujemy kolory, aby przejścia między poszczególnymi kolorami były płynne.Na górnej powiece malujemy czarną kreskę. Ja robię to cieniem, później zaznaczam jeszcze czarnym eyelinerem.Tutaj na razie na jednym oku.



Widok z innej perspektywy 



Na usta nakładamy pomadkę. Ja nałożyłam Inglot o nr 55.


Na koniec podkręcamy rzęsy zalotką i tuszujemy. Nakładamy na policzki róż



Oko w zbliżeniu


 A tak wygląda makijaż skończony





Do zrobienia makijażu użyłam kosmetyków:

- Podkład Estee Lauder Double Wear Light 2.0
- Transparentny puder matujący Inglot nr 211
- Zestaw do stylizacji brwi Essence - ciemniejszy brąz
- Kredka Catrice nr 040 White
- Cień Inglot nr 95 z paletki Sprint Superstar
- Cień Inglot nr 94 z paletki Sprint Superstar
- Cień Inglot nr 87 z paletki Sprint Superstar
- Czarny matowy cień z paletki Sleek Sunset
- Eyeliner Inglot nr 25
- Tusz do rzęs Astor Volume Diva Black
- Róż 02 z paletki no name
- Pomadka Inglot nr 55


I koniec weekendu majowego. Jak spędziliście ten dzień? Ja z połówkiem byliśmy na krótkim spacerze z psem. Ogólnie pogoda dziś taka sobie. Co chwilę kropi. Jutro postaram się wrzucić wam post z makijażem tęczowym krok po kroku. Chyba, że macie jakieś inne propozycje. Jaki makijaż chcielibyście zobaczyć. Piszcie w komentarzach.

Pozdrawiam





środa, 2 maja 2012

Odrobina tęczy

Mamy piękne słońce za oknem. Na wczorajszym spacerze z psem do lasu złapał nas jednak deszcz.  Byliśmy cali mokrzy. Trochę zepsuło nam to humory, ale po deszczu zobaczyliśmy piękną tęczę. I dziś chcę wam pokazać taką tęczową kreskę na oku. Makijaż robiony na szybko. Bardzo łatwy i efektowny. Zapraszam do obejrzenia  tego makijażu krok po kroku.



Na powiekę nakładamy bazę


Na wewnętrzny kącik oka nakładamy żółty cień


Dodajemy następnie trochę pomarańczu


Trochę różu, następnie odrobina niebieskiego i na końcu fiolet


Na koniec podkręcamy rzęsy zalotką i tuszujemy



I to na tyle. Takie małe coś a cieszy. A jakie są wasze ulubione makijaże na deszczową aurę za oknem?

Pozdrawiam




niedziela, 29 kwietnia 2012

Kosmetyki - cd części II i reszta

Ostatnio byłam troszkę zamulona i zapomniałam całkowicie dokończyć temat. Ale już sie poprawiam.

Cd części II - oczy


1. Zestaw Do Brwi Essence. W opakowaniu znajdziemy dwa odcienie brązu. pędzelek (aplikator), oraz 3 szt wzorników do brwi. Ja głównie używam tego ciemnego brązu. Za małą cenę i super sie sprawdza. 


2. Tusz do rzęs Vollare. Kupiony bodajże za 5 zł. Ale jak na te cenę sprawdza się fajnie. 
Po lewej bez tuszu, po prawej z  tuszem Vollare.


3. Tusz Astor używam od czasu do czasu. Lubię go, choć moim ulubieńcem nie jest. 
Po lewej z tuszem Astor, po prawej bez tuszu.


4. Tusz SuperShock Avon. Mój ulubieniec. Aktualnie mam w kolorze  brązowym. Ma fajną silikonową szczoteczkę. Rozczesuje rzęsy, nie skleja ich (no może troszeczkę). Ja się z tym tuszem nie rozstaje.
Po lewej bez tuszu, po prawej tusz SuperShock. 


Podkłady


L'OREAL True Match. Ja mam w kolorze N2 Vanilla. Podkład dość ciekawy, łatwo sę nakłada, maskuje lekkie niedoskonałości. Nie podoba mi się jednak, że z mojej twarzy dość szybko się ściera. Obojętnie czy przytulę się do Połówka, czy przyłożę do twarzy chusteczkę zostawia ślady. Jak na cenę ponad 40 zł (chyba 47 zł) to dla jakość średnia. Ale taki najgorszy znowu nie jest. Jeżeli użyjesz fixera, to spisuje się nieźle.


Estee Lauder Double Wear Light. Mój faworyt. Zakupiony w Douglasie w promocji za 39 zł. Pisałam  nim tutaj


Jedwabisty, mineralny podkład w kompakcie Sephora. Posiada dwustronną gąbeczkę. Można nakładać na dwa sposoby:  puszysta biała strona daje lekkie krycie, czarna strona daje pełne, mocniejsze krycie.Ja jednak nakładam pędzlem do pudru i  ten sposób spisuje się superowo. Uwielbiam go przede wszystkim za to, że nie zapycha i nie podkreśla suchych skórek. Czasem używam go jako puder wykańczający i też świetnie sie spisuje.

Pudry


Inglot Transparentny Puder Matujący nr 211. Ceny nie pamiętam już niestety.  Jest bardzo delikatny. Świetnie matuje, nie uczula, ani nie zapycha. U mnie spisuje się wspaniale.

Róże i bronzery

Ja mam  na chwilę obecną dwa róże, oba z Inglota. 

 
Po lewej Ultradelikatny  Róż do policzków nr 73, po prawej Ultradelikatny Róż do policzków, oczu i ciała nr 94. Tego drugiego używam częściej ze względu na to, że dodatkowo rozświetla cerę. Ceny niestety nie pamiętam. 


Bronzer Rimmel. Ja mam w odcieniu 022 Sun Bronze. Świetny na ciepłą wiosnę, początek lata. Na twarzy tworzy efekt skóry muśniętej słońcem. U mnie się sprawdza. Dość długo się utrzymuje, jest tani i bardzo wydajny. Cena około 25 zł.


Korektory 

  
Magiczny zestaw korektorów Kobo. Konsystencja dość tępa, także na początku radzę uzbroić się w cierpliwość. Ja nakładam go palcem i ten sposób według mnie najlepszy. Zapach przyjemny, dość dobrze  radzi sobie z przebarwieniami, cieniami pod oczami. 

Zielony - na naczynka, zaczerwienienia
Różowy - cudownie rozświetla pod łukiem brwiowym i usuwa oznaki zmęczenia
Fioletowy - dobrze maskuje żółte przebarwienia
Biały - służy do pokrycia niewielkich niedoskonałości cery, korekty rysów twarzy 

 Można mieszać lub stosować pojedynczo. Bardzo wydajny. Cena około 20 zł. 

I to by było na tyle.

Pozdrawiam