Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 lutego 2013

Ziaja; krem do rąk - recenzja

Jakiś czas temu spotkała mnie miła niespodzianka. Wróciłam po ciężkim dniu do domu, a w skrzynce czekało na mnie awizo. Nic nie zamawiałam, więc troszkę zdziwiona potuptałam na pocztę. Przesyłka w kopercie bąbelkowej od firmy Ziaja. Po powrocie do domu otwarłam i ujrzałam tubkę kremu do rąk. Bardzo miła niespodzianka. Uśmiech nie znikał z mojej twarzy przez cały wieczór. Przystąpiłam do testów. Jako, że moja zawartość tubki powoli dobiega, mogę się podzielić z Wami moimi przemyśleniami.



Ziaja; Krem do rąk ochronny z ekstraktem z bawełny


Informacje które znalazłam na tubce:

Intensywne nawilżenie skóry rąk:
  • narażonych na częsty kontakt z detergentami
  • wrażliwych na wiatr, mróz, zmiany temperatury
Sposób użycia:
Krem nanieść na umytą skórę dłoni i delikatnie wmasować. Stosować kilka razy dziennie.
bioforumuła COTTON: ekstrakt z bawełny, silikony
Działanie:
  • Wzmacnia funkcje ochronne naskórka.
  • Wygładza i uelastycznia skórę dłoni.
  • Likwiduje uczucie szorstkości.
Skład:


 Pojemność: 100 ml

Cena: 3 - 5zł


Moja opinia:

Krem koloru białego, lekko lejącej konsystencji. 

Taka ilość jak na zdjęciu w zupełności wystarcza na rozsmarowanie na dłoniach. Bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej, lepkiej warstwy. Dłonie po nim są miękkie, idealnie nawilżone. Dla mnie krem idealnie na zimę. Zapach delikatny, trudno mi go określić, ale bardzo przyjemny dla nosa. Trochę przypomina mi mydełko dla dzieci. Zapach utrzymuje się dość długo na dłoniach. Nie zauważyłam, aby w jakiś sposób mnie uczulił, bądź podrażnił skórę.  Jest to pierwszy krem, który nie powoduje u mnie chęci wytarcia, umycia rąk.  Produkt ląduje w moich ulubieńcach.

Opinia: 5/5



Fakt, iż dostałam produkt za darmo, nie ma wpływu na recenzję. 




poniedziałek, 24 września 2012

Małe zakupy

Chodząc dziś po galerii wstąpiłam również do Douglasa. Jak zwykle nie mogłam wyjść z pustymi rękami. Jako, że skończył mi sie tusz do rzęs, nowy znalazł się w moim koszyku. I trafiło na Clinique tusz maksymalnie podkręcający, wydłużający i pogrubiający rzęsy.


Bardzo spodobała mi się szczoteczka.

 
Dobrałam jeszcze do niego delikatny krem złuszczający do twarzy. Miałam kiedyś próbkę tego cuda i bardzo mi ona przypasowała. 


Dodatkowo kupiłam jeszcze sobie dwie maseczki do twarzy.


I jak Wam się podobają moje zakupy?

Buziaczki



wtorek, 1 maja 2012

Mini rozdanie

Cześć.

Maj przywitał nas piękną pogodą, więc aby było więcej okazji do uśmiechu postanowiłam zorganizować mini rozdanie. Oto co jest nagrodą mini rozdania:


1. Nano - ceramiczny preparat nawierzchniowy Joko.
2. Odżywka podkładowa z jedwabiem Simple Beauty
3. Lakier nr 269 Simple Beauty mini
4. Lakier Oazis nr 09
5. Dwa pędzelki i aplikator do cieni
6. Nektarowy krem wygładzający do twarzy Dr Irena Eris - próbka


Warunki udziału w rozdaniu:

1. Musisz byc publicznym obserwatorem bloga ( 1 los)

2. Zostawić komentarz zawierający następujące dane ( 1 los)
- nick pod jakim obserwujesz bloga
- adres e-mail

3.  Możesz zamieścić na swoim blogu informację o mini rozdaniu, podając do niego bezpośredni link oraz umieszczając zdjęcie nagród (1 los) - poproszę wtedy o adres posta w komentarzu


Regulamin:

- Rozdanie trwa od 1.05.2012 - 14.05.2012r.
- W rozdaniu mogą brać udział osoby pełnoletnie
- Nagroda ufundowana jest przeze mnie
- Musisz posiadać aktywnego bloga
- Blogi tworzone tylko dla rozdań nie biorą udziału w mini rozdaniu
- Nagrodę wysyłam tylko na terenie Polski
- Rozdanie odbędzie się jeśli zgłosi się minimum 10 osób
- Zwycięzcę wybiorę drogą losowania
- Ogłoszenie wyników odbędzie się 15 maja. Na maila z danymi osoby wylosowanej czekam 3 dni. Po tym czasie wybiorę inną osobę.


Produkty są nowe.

Serdecznie zapraszam


wtorek, 24 kwietnia 2012

Sweet Secret - Farmona

     Dziś przychodzę do Was z dwoma produktami do ciała firmy Farmona. Pierwszy z nich to:

           Waniliowy krem do ciała Wanilia i Indyjskie Daktyle



Opakowanie zawiera 225 ml produktu. Kosztuje około 13 zł. Konsystencję ma fenomenalną. Jest bardzo wydajny. Mała ilość wystarcza aby wysmarować całe ciało ( a u mnie dużo tego ciała :) ). Wygląd kremu trochę budyniowaty z czarnymi grudkami.


Zapach słodki waniliowy. W opakowaniu może wydawać się drażniący, mdły, jednak po aplikacji zapach lekko się utlenia. Ja ogólnie bardzo nie lubię zapachów waniliowych właśnie ze względu na słodycz. Ten jednak przypadł mi do gustu. Łatwo się rozprowadza, idealnie nawilża. Skóra jest nawilżona, odżywiona, miękka. Nie klei się, nie pozostawia tłustej warstwy, na skórze pozostaje jedynie zapach.



Drugi z produktów a zarazem mój ulubieniec to:

Czekoladowe masło do ciała Ciemna czekolada i orzech pistacji



Opakowanie tak jak powyższe zawiera 225 ml produktu i kosztuje około 13 zł. Wygląd masła przypomina mi surowe ciasto na piernik. 



Zapach jest przecudowny. Za każdym razem gdy otwieram opakowanie mam ochotę wziąć łyżeczkę :). Zresztą moja druga połówka gdy dałam mu powąchać a miał zamknięte oczy zapytał czy może trochę zjeść, bo naprawdę myślał że to surowe ciasto. Konsystencją przypomina właśnie masło. Lekko twarde, na skórze idealnie się rozprowadza, nie pozostawiając tłustej warstwy. Bardzo szybko się wchłania i niesamowicie odżywia skórę. Ciało po nim jest idealnie miękkie, nawilżone. 

Na początku trochę bałam się używać tych produktów. Mam cerę skłonną do alergii i stąd moje obawy. Jednak były to nieuzasadnione lęki. Mogę bez problemu używać obu produktów, bez najmniejszych obaw.

A czy wy używacie tych produktów? Jakie są wasze opinie na ten temat? 






Jak Wam mija dzisiejszy dzionek? Mnie trochę samotnie, bo połówek na delegacji do końca tygodnia. Mam niesamowitego lenia, nawet obiadu nie chciało mi się robić. Na szczęście pogoda dopisała i byłam na spacerku. Poza tym czekam na pewną informację. Jak wszystko potoczy sie po mojej myśli, będę mega szczęśliwa.

Na koniec przedstawiam Wam moją miłość psią.

Izzy



 A może Wy macie jakieś propozycje, co chcielibyście przeczytać u mnie na blogu. Czekam na propozycje.

Buziaki